Advertisement

Terapeutyczne znaczenie zabawy

Terapeutyczne znaczenie zabawy



Coraz więcej dzieci z zaburzeniami zachowania potrzebuje pomocy. Agresywność występująca u dzieci, prowokacyjne zachowania i popisywanie się, są wyzwaniem dla każdego rodzica i pedagoga. Natomiast dzieci lękowe, nieśmiałe z obniżonym poczuciem własnej wartości, często są niezauważone lub pomijane. Wszystkie te zaburzenia rozwijają się pod wpływem otoczenia i są w znacznej mierze wyuczone. Nadpobudliwość, agresja, zaburzenia koncentracji mają, bowiem często inne przyczyny. Niestety coraz więcej dzieci staje się ofiarami różnego rodzaju przemocy (fizyczna, psychiczna etc), a skutki owej przemocy przejawiają dzieci w zaburzeniach.
Dzieci zwłaszcza te małe w wieku przedszkolnym nie są w pełni świadome psychologicznych problemów związanych z ich zachowaniem, czy też faktu, że ich zachowanie odbiega od normy. Tak więc odpowiedzialność za zdrowie psychiczne spoczywa przede wszystkim na opiekunach i rodzicach.
„Uważny rodzic może niekiedy dostrzec w zabawach swojego dziecka wyidealizowany albo odbity w krzywym zwierciadle własny świat. Dzieje się tak gdyż dorośli świadomie- w początkowym okresie życia dziecka narzucają mu rozumienie rzeczywistości, ucząc, co dobre a co złe, co poprawne, a co niedozwolone. Warto pamiętać, że podatność małych dzieci na wpływ dorosłych i bezkrytyczność wobec nich są czymś oczywistym i koniecznym” (I. Gryniuk-Toruń, Zabawa, czyli ciężka praca, „Charaktery”). Jednak bywa i tak, że rodzice albo są obojętni na potrzeby dzieci, albo nadopiekuńczy, albo są wręcz przestraszeni i przytłoczeni rolą rodzica. Przez co nie podejmując zadania bycia autorytetem rodzice szkodzą dziecku bardziej niż wtedy, gdy próba jest nieudolna. Bowiem sztuka jest być autorytetem, ale nie tyranem, być pomocnym, ale nie nad opiekuńczym.
Obserwując bawiące się Dziecko można się o nim wiele dowiedzieć. Często jest to jedyna możliwość diagnozy przezywanych przez nie trudności. „Dziecko poprzez zabawę symboliczna, czyli zabawę w udawanie w udawania „na niby” wykorzystując rzeczy zastępujące osoby lub inne przedmioty, jest w stanie powiedzieć więcej o tym, co się z nim dzieje i co przeżywa, niż w realnej rozmowie. Na przykład podczas badań małoletnich ofiar gwałtów czy nadużyć seksualnych i ofiar przemocy rodzinnej prosi się dziecko o opowiedzenie historyjki lub opisanie wydarzenia z wykorzystaniem lalek lub symbolicznych postaci. Opowiadając historię „jak gdyby” czuje się ono bezpieczniej niż w sytuacji, kiedy miałoby dosłownie przytoczyć zadania i fakty. Obserwacje z takich zabaw są brane jako materiał dowodowy w śledztwie” ( (I. Gryniuk-Toruń, Zabawa…)
Małym dzieciom trudno jest wyrazić emocje słowami, dlatego, w leczeniu różnorodnych zaburzeń najczęściej wykorzystywane są następujące terapie:
• Terapia zabawą (różnego rodzaju zabawy).
• Terapia narracyjna (dziecko stwarza historyjkę lub opowiadanie).
• Artterapia (rysowanie, malowanie, lepienie w glinie etc.).
• Muzykoterapia (zajęcia rytmiczne, rysowanie do muzyki etc.).
• Aromatoterapia (zapachy niektórych kwiatów, drzew, owoców, czy traw poprawiają samopoczucie i uspokajają).
• Dogoterapia (najczęściej stosuje się u dzieci niepełnosprawnych).
Powyższe terapie jak i zabawy terapeutyczne umożliwiają dzieciom
poznanie siebie samego w zabawie jako kogoś znaczącego w związku, z czym podnoszą poczucie własnej wartości, i uczą panowania nad emocjami. Ponadto „dzieci uczą się na przyszłość trafniej oszacowywać oddziaływanie własnej osobowości i indywidualnego zachowania w środowisku, w którym żyją. Lepsze poznanie siebie i innych potęguje społeczne zaufanie w wyniku tego minimalizowane są stany napięcia” ( E. Bocheńska, Zabawy przeciwko agresji, „Wychowanie Na Co dzień”).
Każde zdrowe, najedzone i mające poczucie bezpieczeństwa dziecko wcześniej czy później zaczyna się bawić. Dlatego rodziców i opiekunów powinien zaniepokoić fakt braku zabawy. Jeśli przez dłuższy czas dziecko jest osowiałe, wycofane i zamiast zabawek wybiera kolana opiekuna, to znaczy, że coś jest nie tak. Przyczyną takiego zachowania może być choroba albo niezaspokojenie podstawowych potrzeb dziecka, na przykład fizjologicznych lub poczucia bezpieczeństwa i miłości. Dziecko czuje się wówczas tak, jakby miało ostry atak grypy, i w ogóle nie ma ochoty na zabawę.
Uwagę rodziców powinno tez zwrócić stosowanie podczas zabawy dewaluacji, czyli przypisywanie sobie cech negatywnych lub identyfikowanie się z postaciami czy przedmiotami o cechach negatywnych i ogólnie nieakceptowanych. Gdy dziecko często mówi na przykład tak: „Nie mogę być księżniczką, bo jestem brzydka”, „Jestem niedobry i paskudny, więc będę udawał stary, zepsuty samochód”, towarzyszy temu nagminne niszczenie przedmiotów, darcie papieru czy okaleczanie siebie, to sygnał, że przeżywa ono bardzo trudne dla niego emocje. Nie mogąc ich zrozumieć, przeżyć i przyjąć, oddaje je na zewnątrz w postaci samokarania i samoponiżania w zabawie. Nierzadko w ten sposób odzwierciedla emocje dorosłych. Obserwując trudne sytuacje, na przykład rozwód rodziców, śmierć bliskiej osoby, kłótnie czy kłopoty rodzinne, dziecko wchłania emocje dorosłych i nie potrafi sobie z nimi poradzić. Utrzymywanie się stanu napięcia i samoponiżania może w przyszłości skutkować niskim poczuciem własnej wartości, myślami samobójczymi i depresją. Dlatego ważne jest by rozpocząć terapie w miarę w możliwości jak najszybciej. Poniżej przedstawiam wybrane zabawy terapeutyczne:

Plastelinowe ciasto i aromaterapia


W tej zabawie terapeutycznej angażuje się wszystkie zmysły (mulisensorycznosć), można ją stosować w grupie, lub indywidualnie. Miękka, barwna i zapachowa plastelina jest ulubionym środkiem artystycznym wszystkich dzieci. Określone zapachy wyciszają i uspokajają dzieci, ponadto dzieci poprzez różne zapachy (poziomek, truskawek, wanilii etc.) wracają do miłych wspomnień. Do formowania kolorowego ciasta dajemy dzieciom wałki, foremki i ulubione zapachy (dzieci wybierają dowolny zapach, który lubią). Inną wersją tej zabawy jest rozcieranie i malowanie obrazków plasteliną. Proponowane ćwiczenia mają na celu wspomaganie rozwoju psychoruchowego dziecka w toku malowania dłonią i palcami. Zadania te stymulują także aktywność plastyczną i wyobraźnię twórczą. Ostateczny wyraz prac jest odzwierciedleniem pomysłowości i nastroju małych artystów.

Zanurzamy ręce, stopy w kolorowych farbach


Największy zachwyt wśród dzieci wzbudzają niekonwencjonalne techniki ekspresyjne. Jedną z nich jest malowanie rękami i stopami. Na dużych arkuszach papieru pakowego, czy folii dzieci mogą odbijać ślady dłoni i palców (także stóp), zanurzając je wcześniej w „kolorowym błotku”. Do tak spontanicznych zabaw dzieci odnoszą się entuzjastycznie. Mogą malować nadgarstkiem, częścią grzbietową dłoni, kciukiem, palcami, przez punktowanie lub odciskanie. Zabawę możemy uatrakcyjnić poprzez muzyczne wizualizacje. Jednym z wariantów jest „zaczarowane drzewo”. Pod wpływem muzyki relaksacyjnej uczestnicy zamykają oczy i wyobrażają sobie, że są drzewami. Pracę dzieci stymulujemy, podając wiele możliwości, np. „jakim jesteś drzewem?, Czy masz liście? Jak wyglądają twoje gałęzie?” itd. Następnie prosimy dzieci, aby otworzyły oczy i namalowały swoje drzewo rekami lub stopami. Obraz drzewa dostarcza informacji dotyczących cech osobowości, dojrzałości lub odsłania przeszłość. Malowanie bez pędzla jest, więc bezpiecznym sposobem niewerbalnej komunikacji i „otwierania się”. Ponadto prace dzieci są odzwierciedleniem ich pragnień, myśli i przeżyć.

Zabawa „Lalka złości”


Zabawa ta ma na celu opanowanie i przezwyciężenie złości i agresji. Zabawa jest bardzo prosta mianowicie lalce dzieci każą zrobić i opowiedzieć takie rzeczy, do których same nigdy by się nie przyznały. Dzięki zabawom z podziałem na role, działaniach na prośbę, dzieci mogą odkryć jak wyglądają zachowania, gdy się denerwują lub złoszczą. Przy pomocy pluszowego zwierzaka, czy lalki mogą one o wiele łatwiej wyrazić swoje obawy i agresje, a dzięki temu pracować nad ich przezwyciężeniem. „Lalka złości” staje się również zastępczym obiektem wściekłości, na którym odreagowują nagromadzoną złość, bez jednoczesnego werbalnego, czy też fizycznego urażania tych, o których rzeczywiście myślą.
Jak przedstawiłam powyżej odpowiednio pokierowana zabawa może mieć walory terapeutyczne. Poprzez nią dziecko może uczyć się jak identyfikować i odreagować przeżywane trudności. Oczywiście to umiejętne pokierowanie wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, ale w pewnym wymiarze każdy życzliwy dorosły (nie tylko nauczyciel) może sprawić, że dzięki zabawom terapeutycznym dziecko będzie się rozwijało szybko i właściwie.

Opracowała: mgr Agnieszka Donieck-Mindak
Przedszkolowo.pl logo